|
WiadomościNowy singiel Łosowskiego Dodano: 14 lipca 2010, przez Marqs Biała perła - romantyczny rejs do ukochanej na Wyspach Karaibskich.
Wakacyjna piosenka Sławomira Łosowskiego, lidera Kombi (nie mylić z Kombii). Ukazał się singiel i video-klip z kolejną piosenkę do wydanego przez MTJ albumu „Łosowski - Zaczarowane miasto". "Biała Perła - mój żaglowiec" - tak brzmi pełny tytuł piosenki - płynie piękną melodią i kołyszącym rytmem. W romantyczną melodię wpisuje się tekst: każdy ma swoją „Białą Perłę" i tylko na niej może dopłynąć do ukochanej czekającej hen daleko. Rejs nasycony jest tęsknotą i namiętnością, wyrażoną bogactwem muzycznych barw i brzmień syntezatorów Łosowskiego. "Biała Perła" to melodyjna piosenka na okres wakacji, na czas wypełniony podróżami, tęsknotami i żeglowaniem po oceanach rozgrzanych słońcem uczuć i namiętności. Piosenka zachwyca muzyczną perfekcją oraz bezpretensjonalnością i bogactwem skojarzeń. „Biała Perła" płynie po muzycznym oceanie bez żadnych dopalaczy. To zasługa przede wszystkim jej kapitana, Sławomira Łosowskiego - kompozytora i głównego muzyka zespołu. Piosenkę ekspresyjnie śpiewa Zbyszek Fil. Na muzycznym pokładzie „Białej Perły" grają także: Tomasz Łosowski na bębnach i Tomasz Bakota na gitarze. Chórki śpiewa Agnieszka Burcan. (Muzyka: Sławomir Łosowski, słowa: Julian Mere, Sławomir Łosowski - instrumenty klawiszowe, Zbigniew Fil - wokal, Agnieszka Burcan - chórki, Tomasz Łosowski - perkusja, Tomasz Bakota - gitara)
Teledysk Jarosława Degórskiego do utworu "Moon Eclipse" Dodano: 14 lipca 2010, przez Marqs Teledysk do utworu "Moon Eclipse" został ukończony, w jego realizacji udział wzieło kilkanaście osób (w tym zawodowi tancerze, teatr ognia, operator zdjęć podwodnych, oraz muzycy). Montaż materiału filmowego, który po nakręceniu liczył kilka godzin (nakręcone ujęcia na kilka kamer HDV, w tym powodne), dał w rezultacie 4 minutowy clip, jaki... o tym najlepiej przekonać się oglądając go. „Moon eclipse" startuje w ogólnopolskim festiwalu clipów Yach Film Festiwal 2010.
Clip autorski: "Moon Eclipse" ( pl. "Zaćmienie księżyca") Scenarzysta i reżyser teledysku: Jarosław Degórski Wykonawca: Yarek&Friends ( J. Degórski, Karol Tejchman, Łukasz Kułakowski) Zdjęcia: J. Degórski, D.Pietruszka, Alicja Degórska, Izabela Degórska Zespół taneczny: Dance Factory: Dagmara Politewicz, Marta Szufranowicz, Kasia Stemporowska, Samanta Krzemińska, Tomasz Dembowski Teatr Ognia: Blaze: Paweł Kozań,Tomasz Grzywniak, Grzegorz Naruszkiewicz, Karolina Szwajcer
Nowości z Generatora Dodano: 16 czerwca 2010, przez Marqs AAIRRIA urbanisation
Album rozpoczyna się w falującej, nieco ambientalnej poświacie, wkrótce pojawiają się na scenie pierwsze akcenty rytmiczne i spokojne ostinato przywołujące na myśl eklektyczne nastroje projektu Asana... Album "Urbanisation" to pełna nieprzewidywalnych zwrotów akcji podróż przez powstające miasta widywane jedynie we śnie; elementy oryginalnej elektroniki sekwencyjnej przeplatają się tutaj ze sterylnie czystym ambientem i nawet elementami environmental!... Tak, niektóre pasaże tego albumu, odważniej wykorzystujące odgłosy cywilizacji niż np. znakomite skądinąd "The City" Vangelisa, mogą już nawet skojarzyć się z łagodniejszymi eksperymentami Charlesa Uzzell-Edwardsa (!!!) - vide np. dźwiękowy pomost łączący utwory pierwszy i drugi. Pierwsze 27 minut krążka to nie tylko fenomenalna muzyka tła: z każdym następnym przesłuchaniem miękkie ambientalne tony, porozrzucane na abstrakcyjnym, zdecydowanie jednak "miejskim" tle, podobać się mogą coraz bardziej. Impresja trzecia to utwór nieco bardziej zwarty, znacznie silniej zrytmizowany, nieco bardziej "skompresowany brzmieniowo", nadal jednak urokliwie świeży, nie sposób tu nie zwrócić uwagi na genialnie powykręcane i poszatkowane metaliczne tony każące pomyśleć o muzyce Atom TM. To w ogóle chyba najbardziej "faxowa" płyta zrealizowana przez Generator.pl... ale niewątpliwie adresowana także do miłośników nieco tradycyjniejszych brzmień, jako że w utworze czwartym można usłyszeć pasaż brzmiący niczym "frankfurcki remiks" trzeciej części "Les Chants Magnetiques" JMJ... I tu jednak muzyka w rozkoszny sposób rozpływa się w organicznej chmurze fascynujących odgłosów miasta, utkanych w gigantyczny, bezkresny dywan o frapującej strukturze i wciąż zmieniających się kolorach. Finał krążka może nieco skojarzyć się z niektórymi click-ambientowymi produkcjami realizowanymi przez StadtGruenLabel albo mniej abstrakcyjną muzyką Hazard z albumu "Land" lub "urbanistycznymi" instalacjami Tetsu Inoue; powracają tutaj niektóre tony znane z początku krążka, nabierają one jednak w nowym otoczeniu wibrujących akordów zupełnie nowego posmaku. Znakomity, jedyny w swoim rodzaju, nader "holograficzny" album, wielowymiarowy i zagadkowy, świetnie funkcjonujący zarówno jako poboczna ilustracja, jak i danie główne dla wybrednego melomana. Rekomenduję szczególnie.
RUDŹ PRZEMYSŁAW cosmological tales
Druga wydana w barwach wytwórni Generator.pl płyta Przemysława Rudzia to blisko 70-minutowa porcja atrakcyjnie brzmiącej syntezy elektroniki sekwencyjnej w stylu Edgara Froese (oraz "postberlińskich" klimatów Under The Dome lub AirSculpture) i wyrafinowanego, czytelnego melodycznie a przy tym jednak nader otwartego strukturalnie elpopu nieco w duchu Jean-Michela Jarre'a lub Vangelisa. Krążek otwiera ośmiominutowy mariaż sprężystych, iskrzących brzmień a la "Stuntman" lidera Tangerine Dream oraz pogodnych, lawirujących pochodów syntezatorowych wprost kojarzących się z muzyką kontynuatorów berlińskich tradycji, nagrywających dla Manikin Records albo Neu Harmony. Pierwszy "prawdziwy przebój" na płycie to kompozycja druga (zresztą najkrótsza w zestawie), bodajże najsilniej kojarząca się stylistycznie z poprzednią płytą Rudzia - mamy tutaj wyrazisty rytm i natychmiast wpadające w ucho melodie, które - także za sprawą aranżacji - pozwalają z miejsca pomyśleć o dziełach Marka Bilińskiego (szczególnie "Po drugiej stronie świata" - chyba najbardziej "jarre'ującym" utworze tego muzyka i kompozytora). Przez elektroniczny nieboskłon przesuwają się gęste, parujące chmury, otaczające Słuchacza ciasnym pierścieniem lekko melancholijnych akordów, zza których przebija wprawdzie słońce, ale na twarzy jak najbardziej wyczuwalny jest lodowaty podmuch... Utwór trzeci wykwita z kolażu niemuzycznych zgrzytów i szelestów, przechodzi przez silnie zrytmizowaną, połyskującą fosforyzującym elektronicznym żwirem ścieżkę ostinatowo-perkusyjną i, dość znienacka, rozpływa się niczym uciekający sen na wysokości 14. minuty. Główną atrakcję w zestawie "Cosmological Tales" stanowi czwarta impresja - najdłuższa i najbardziej wprost nawiązująca do tradycji analogowej elektroniki sekwencyjnej: chropowate ostinato przeplatane ściegiem poświstów oraz przesuwających się niczym na taśmie produkcyjnej elektronicznych koralików w wysokich rejestrach brzmi niczym hołd dla Manuela Göttschinga w okresie "New Age of Earth", znakomicie pasowałaby także jako podkład dźwiękowy do najdynamiczniejszych scen filmu "Koyaanisqatsi"! Piąty utwór to dla kontrastu chwila wyciszenia - nostalgiczne dźwięki fortepianu spotykają się tu ze ścianą deszczu i powracającymi oddalonymi grzmotami. Rudź wyczarowuje tutaj kameralny nastrój nieco w duchu arytmicznych pasaży z albumu Detlefa Kellera "The Story of the Clouds"; poza tym znów można przez chwilę pomyśleć o muzyce Bilińskiego, aczkolwiek tej nieco nowszej niż "Po drugiej stroine świata" - mam na myśli zwłaszcza album "Refleksje". Album kończy się optymistycznym akcentem utrzymanym w konwencji polifonicznego elektronicznego pop-rocka spod znaku "Melrose Years" Tangerine Dream - takie skojarzenia można mieć głównie za sprawą charakterystycznie brzmiącej partii gitarowej, zadziornie przeplatającej się z pulsującym ostinatem. Ogólnie rzecz biorąc, "Cosmological Tales" to album urozmaicony, ciekawie łączący najróżniejsze "klasyczne" elementy dobrej sprawdzonej elektroniki ze szczyptą nowoczesności - szczególnie warto zwrócić uwagę na dopracowane wielogłosowe aranżacje zrealizowane w naprawdę profesjonalny sposób. Miłego wielokrotnego słuchania...
Igor Wróblewski
Nowa płyta Andymiana... Dodano: 30 kwietnia 2010, przez Marqs Andymian „The Lords and The Paupers" - nowy album
Pomysł na album "The Lords and The Paupers" (Lordowie i Nędznicy) narodził się w 2006 roku podczas drugiej edycji festiwalu "Elektroniczne Pejzaże Muzyczne", który odbywał się na dziedzińcu olsztyńskiego zamku - wtedy też powstały pierwsze utwory, które z czasem przearanżowałem. Gdy grałem koncert - patrząc na mury zamku - pomyślałem przez chwilę o tym, jak brzmiała by muzyka grana na syntezatorach w tamtych czasach, gdy zamek tętnił życiem. Jak tamci muzycy radzili by sobie, mając do dyspozycji taką masę brzmień. To podsunęło mi pomysł nagrania albumu zabarwionego lekko dworskimi, czasem barokowymi klimatami. Oczywiście do muzyki dworskiej podszedłem z dużym dystansem. Szukałem fabuły i pomyślałem, że jest coś, co łączy tamte czasy z dzisiejszymi. Otóż świat zawsze dzielił się i dzielić będzie na biednych i bogatych, głupich i mądrych, głodnych i sytych, uczciwych i oszustów, Lordów i Nędzników. Czyż np. dawnych stosów, na których palono niewinnych ludzi nie zastąpiły współczesne stosy internetowe, gdzie anonimowo pomawia się i szkaluje innych? A czy dawnych inkwizytorów nie zastąpili współcześni donosiciele? itd., itd. A najzabawniejsze jest to, że i tak wszyscy skończą tak samo - W Galerii Dusz (tytuł ostatniego, kończącego moją muzyczną opowieść utworu). 73 minuty muzyki, która jest aluzją do tych obłąkanych czasów - dawnych i obecnych. Płyta różni się brzmienowo od poprzednich, ale jest to zabieg zamierzony, gdyż zależało mi na jej specyficznym klimacie.
Info. A. Mierzyński Wspólny projekt polsko-rosyjskich el-muzyków Dodano: 19 kwietnia 2010, przez Marqs Wspólny projekt "Smoleńsk 2010" to rodzaj hołdu ofiarom tragicznych wydarzeń 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Jest to swoiste wyrażenie uczuć, bólu i osobistych przeżyć poprzez el-muzykę. Poprosiłem do projektu artystów z "Tunguska Electronic Music Society". Nadsyłane utwory i wszelkie informacje na forach: EL-Stacji, Tunguski, JMJ.pl
GAJA od Roberta Kanaana Dodano: 15 marca 2010, przez Marqs Najnowsza autorska płyta Roberta Kanaana to dwanaście utworów z pogranicza rocka instrumentalnego i etnicznej el-muzyki, o niezwykłych, oryginalnych brzmieniach i subtelnej melodyce. Spośród egzotycznych i klasycznych instrumentów wyłania się obraz Żyjącej Planety, Matki - Ziemi. Jest to nie tylko nawiązanie do greckiej mitologii, ale przede wszystkim artystyczny komentarz do koncepcji Gai, jako żywego systemu, obejmującego wszystkie organizmy. Koncepcja ta, sformułowana w latach 80-tych XX wieku przez Jamesa Lovelocka inspiruje spojrzenie ekologiczne i wspólnotowe na naszą planetę. Płyta GAJA Roberta Kanaana to nowocześnie brzmiąca, przesycona głęboką harmonią muzyka dla melomanów, bez względu na wiek. Nie jest to w żadnym razie banalnie przesłodzony produkt z kategorii "world music", "dźwięki natury" itp. Nie jest to także wykład filozofii przyrody. To pełnokrwista muzyka, doskonale zrealizowana w warunkach studyjnych, z zaskakującym finałem. WYDAWCA: LUNA MUSIC.
Płyta "GAJA" dostępna na www.luna.pl oraz w dobrych sklepach internetowych od połowy maja 2010 Archiwum wiadomości »
|  |
Koncerty (chronologicznie)Sławomir Łosowski Dodano: 02 września 2010, przez Marqs Zaczarowane Miasto Gdańsk Sławomir Łosowski z zespołem zagra koncert na Targu Węglowym w Gdańsku w dniu 25 września 2010 o godzinie 19:30. Serdecznie zapraszamy! Ricochet Gathering w Berlinie Dodano: 17 sierpnia 2010, przez Yarek 18 października Jarosław Degórski z Łukaszem Kułakowskim zagrają godzinny koncert w Berlinie (w Rathaus Schöneberg), u boku takich sław jak: Rainow Serpent, Józef Skrzek, Steve Schroyder, Spyra & Friends, Air supculture, Broekhuis, Keller & Schoenwaelder, Free System Projekt i wielu wielu innych. Cena biletu dla fanów to 15 euro za 1 dzień, a 50 euro za całość Oto rozpiska planowanego festiwalu Dzień 1: piątek - 15 października Noon-5: 30 Ricochet Gathering Improvizacja konfiguracji i koncertu (w tle) 5:30-7:00 Soundchecks 8:00-9:00 Jozek Skrzek, Steve Schroyder, Paul Lawler, Daniel Bloom 9:30-10:30 Rainbow Serpent 11:00-12:00 Polaris & Krzysztof Horn 12:30-2:00 Spyra & Friends Dzień 2: Sobota Noon-5:30 Ricochet Gathering Improv & concert setups (in background) 5:30-7:00 Soundchecks 7:00-8:00 Remy 8:30-9:30 Ideation (Paul Nagle, Pete Ruczynski, Bill Fox) 10:30-12:00 Broekhuis, Keller & Schoenwaelder 12:30-2:00 Free System Projekt Dzień 3: Niedziela 2:00-3:30 Setup and soundchecks (no improvisations) 4:00-5:30 Steve Schroyder's Band (with Volker Koenig & Friends) 6:00-7:30 AirSculpture 8:00-9:30 Ralf Wadephul 10:00-11:30 Special Concert TBA by Aug. 21 Dzień 4: Poniedziałek 11:00-3:00 Ricochet Gathering Improv & Setup 3:15-4:15 Yarek 4:30-5:30 Ron Boots & Friends 6:30-8:00 Bernd Kistenmacher 8:30-10:00 Ricochet Gathering - Koncert finałowyJean Michel Jarre w Polsce... 3 razy! Dodano: 08 lipca 2010, przez KW Już w listopadzie Jean Michel Jarre trzykrotnie zaprosi polską
publiczność w podróż do swojego niezwykłego świata. Na marcowym
koncercie w katowickim Spodku, widzowie mogli już doświadczyć
niesamowitych wrażeń i energii, która wytwarza się podczas koncertów
plenerowych, jak i emocji, które są obecne podczas występów halowych. W
listopadzie artysta pojawi się w Polsce w ramach nowego tournee i
jeżeli ktoś sądził, że najbardziej spektakularne show tego roku ma już
za sobą, to już powinien rezerwować sobie czas na listopadowe koncerty
Jean Michel Jarre'a. 13.11.10 - Płock, Orlen Arena, godz. 20.00 14.11.10 - Wrocław, Hala Ludowa, godz. 20.00 15.11.10 - Rzeszów, Hala Podpromie, godz. 20.00 Otwarcie bram: godz. 18.30 Bilety w sprzedaży już od 17 maja (Rzeszów i Wrocław) i 28 maja (Płock), od godz. 10.00! www.metalopolis.pl
, www.ticketpro.pl, www.ebilet.pl, www.ticketonline.pl,
www.ticketportal.pl, www.kupbilet.pl, www.eventim.pl www.bileteria.pl Ceny biletów (w przedsprzedaży/ w dniu koncertu): Płock: LOŻA - 400/ 450 zł Sektory centralne + płyta - 175/ 200 zł Sektory boczne I - 160/ 190 zł Sektory boczne II - 145/ 175 zł Wrocław: LOŻA - 500/ 550 zł I KAT. - 215/ 235 zł (sek. A1, A2, A3, A4 środek) II KAT. - 195/ 210 zł (sek. B1, B2, D1, D2, A4 bok i tył) III KAT. - 175/ 190 zł (sek. A5, B3, D3) Rzeszów: SUPERVIP - 450/ 500 zł (sek. E1, F1 rzędy 3 - 10 ) VIP - 195/ 215 zł (sek. E2, E3, F2, F3) I KAT. - 175/ 190 zł (sek. A, B1, B2, C1, C2, D) II KAT. - 160/ 170 zł (sek. G, H, I1, J1, K, L) PŁYTA - 145/ 155 zł (miejsca stojące ) za: MetalMind Archiwum wydarzeń »
Od redakcji
Razem z Wami wkraczamy w czwarty rok naszej działalności. Życzymy Wam jak i sobie aby ten był jeszcze lapszy od poprzedniego. Dziękujemy za listy i za wyrazy wsparcia. Zapraszamy również do współpracy!
czytaj więcej...
|